kontur (2 kB)

Powiśle Dąbrowsko – Tarnowskie
22.03.2014 r.

Prowadzący: Stefan Jurkowski

Dwór

Powiśle Dąbrowskie ciekawa kraina pod wieloma względami. Od XVI do XX wieku na tym terenie można było żyć w uszanowaniu wartości kulturowych wynikających ze współistnienia obok siebie dwóch systemów religijnych: chrześcijaństwa, judaizmu w pełnej tolerancji i wolności religijnej. Ongiś było możliwe, obecnie do niej wracamy, ucząc się jej od naszych przodków. Dzisiejsza wycieczka to przekrój przez wieki. Zaczęliśmy od św. Stanisława ze Szczepanowa XI wiek a zaraz potem przeskoczyliśmy w XIX wiek do modrzewiowego dworku w Dołędze (obecnie muzeum) będącego dowodem zmagań w walce o niepodległość w okresie powstania styczniowego. Wnętrze dworku wprowadza w tamtą burzliwą acz piękną i romantyczną epokę. Wyraźnie czuje się jej atmosferę, przez autentyczność zdjęć, portretów mieszkańców a także eksponatów i bibelotów codziennego użytku. Wyobraźnia przenosi nas do znanego z literackiej klasyki - Soplicowa, aby wczuć się w tamtą epokę - wspaniałe doznanie.

Krytykus d. Tytus.

Objazdówka - nietypowa wycieczka jak dla mnie, jeśli chodzi o skomentowanie. Od czego tu zacząć, Tadeusz nie może spać, to przyjechał na zbiórkę przed czasem, no to ja się spóźniłem.
Jak na złość, Grupa nie zawiodła, wszyscy stawili się na czas w komplecie. Na początek Prezes nie poczęstował nas nawet krówkami, nie mówiąc już o rozpisce trasy. Jedziemy po drodze, coś tam oglądamy, ale my chcemy zaliczyć Dwór Dołęga. Obecnie jest to muzeum i to takie trafione w dziesiątkę - maleńki dworek, a historii na wielki pałac, nic dodać nić ująć. Jedziemy dalej zaliczamy to, co Prezes przewidział. Na uwagę zasługuje Dwór Konopków w Brniu. Historia jak wszystkie burzliwa i nieciekawie zakończenia dla właścicieli. Zostaliśmy tam zaskoczeni przyjęciem przez obsługę, po prostu zaserwowali nam kawę, herbatę i tu grupa stanęła na wysokości, wszyscy pili kawę nawet ci, co nigdy nie pijają. No, no a to ci siurpryza dla mnie!! Ja się też załapałem!
Na szczególną uwagę zasługuje Synagoga Chasydzka w Dąbrowie Tarnowskiej.
Nie tylko zostaliśmy obdarzeni wieloma folderami, lecz Pani przewodniczka w sposób dostępny przedstawiła nam historię miasta i synagogi. Stefan tak się zainteresował chasydami i ich religią, że nie chciał wrócić do autobusu. Chciał zostać pierwszym cadykiem ale okazało się, że nie ma już wiernych chasydów. Pogodził się z losem i wrócił na łono grupy. Wszyscy pełni wrażeń wróciliśmy na stare śmieci tzn. do Nowej Huty.

Powiśle
Relacja fotograficzna - Koło ZA
Powrot
copyright